Jak inwestować z głową i nie zwariować przy niepowodzeniu?

Inwestowanie swoich pieniędzy, które z natury rzeczy powinny zarabiać kolejne pieniądze, to nie łatwe zadanie albo raczej przedsięwzięcie. Inwestować trzeba umieć, do tego jest potrzebne też szczęście no i oczywiście żelazne nerwy. W przypadku powodzenia radość na pewno będzie duża, ale trzeba umieć ją opanować. Poczucie sukcesu nie może być Naszym doradcom przy kolejnych inwestycjach. Podobnie ma się sprawa w przypadku porażek i niepowodzeń. Jak uniknąć paniki i ruchów, które będą kosztowały jeszcze więcej? Przede wszystkim przy inwestowaniu nie wolno dać się zwariować. Już na samym początku należy przyjąć, że niepowodzenie i strata części kapitału to rzecz w tym wypadku normalna, chociaż oczywiście nie mile widziana. Nie mniej jednak nie można dać się zwariować przy sukcesie ani zwariować przy porażce. O tym, że emocje w inwestowaniu są bardzo złym doradcom napisano już dziesiątki podręczników. Poziom stresu czy adrenaliny związanej z inwestowaniem zależy oczywiście od tego, w co inwestujemy i jaki kapitał na to przeznaczymy. Jeśli weźmiemy pod uwagę kupno akcji, na przykład za kwotę stu tysięcy złotych, to stres zależał będzie od tego ile poza tym nam zostało. Mając na koncie kilka milionów emocje przy takiej inwestycji będą minimalne. Jeśli to jednak cały nasz majątek to emocje i adrenalina będzie sięgać zenitu. Zarówno wtedy, kiedy zarobimy jak i wtedy, kiedy na inwestowaniu stracimy.
Każdy rodzaj inwestycji niesie za sobą ryzyko. Ryzyko jest oczywiście różne dla każdego instrumentu inwestycyjnego. Ryzyko jest jednak zawsze. Nie ważne, czy zainwestujemy w nieruchomości czy w fundusze inwestycyjne albo w rynek akcji. Skala ryzyka jest różna, ale jakieś ryzyko zawsze istnieje. Decydując się na zainwestowanie jakiejś części swojego kapitału trzeba być przygotowanym na każdy scenariusz. Inwestując trzeba wierzyć w sukces, ale należy też w podświadomości przygotować się na skutki ewentualnej porażki. Dobre inwestowanie wymaga odpowiedniej strategii. Bardzo ważne jest też to, żeby nie inwestować całego swojego kapitału tylko i wyłącznie w jeden instrument inwestycyjny. Jeśli gramy na giełdzie nie powinno się inwestować wszystkiego tylko w akcje jednej spółki. Portfel inwestycyjny powinien być odpowiednio zróżnicowany, czyli zdywersyfikowany. Im więcej różnych produktów inwestycyjnych w portfelu tym mniejsze ryzyko straty większej części kapitału. To są takie absolutne podstawy, o których mówi większość podręczników do inwestowania.
Najważniejsze jest jednak to, żeby z inwestowaniem radzić sobie nie tylko pod względem teoretycznym ale również pod względem emocjonalnym. Jeszcze raz podkreślmy zdanie, które trzeba zapamiętać. Emocje są bardzo złym doradcom w tej kwestii. Trzeba być przygotowanym na wiele scenariuszy a ich ewentualne skutki należy sobie odpowiednio wcześniej przetrawić emocjonalnie. Sztuka opanowania emocji w inwestowaniu jest w miarę prosta do opanowania ale przychodzi ona wraz z czasem i oczywiście wraz z doświadczeniem. W miarę upływu lat w inwestowaniu każdy wytrawny inwestor pozostaje emocjonalnie nie wzruszony nawet przy największych zyskach ale również przy ewentualnie poniesionych stratach. Skutki ewentualnych niepowodzeń w inwestowaniu na pewno nie będą tak bolesne, jeśli na inwestycje przeznaczymy jedynie część naszego kapitału. Jeśli ktoś zaczyna przygodę z inwestowaniem na początek powinien zacząć od niewielkich sum. Ale powiedzmy i napiszmy sobie to jasno. Inwestycja inwestycji nie równa. Różne są zarówno możliwości osiągniętych zysków jak i czas, który należy odczekać zanim one przyjdą. Różne też inwestycjom towarzyszyć będą emocję. Na pewno intensywniejsze będą wówczas, kiedy inwestycja będzie się zmieniać dynamicznie a bardziej stłumione wtedy, kiedy inwestycja jest na długie lata.

Dodaj komentarz